Raporty

Energetyka obywatelska na terenach wiejskich

Osoby fizyczne mogą w Polsce wytwarzać energię na własny użytek i sprzedawać nadwyżki - pod warunkiem, że nie prowadzą działalności gospodarczej. Problemem są obostrzenia prawne dla tego typu działalności w formie spółdzielni, grup producenckich, lokalnych grup bilansujących potrzeby energetyczne z produkcją energii w OZE, kółek maszynowych w rolnictwie itp.

Raport powstał dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada wyłącznie Polski Klub Ekologiczny Okręg Mazowiecki.

Terminy „spółdzielnie energetyczne” czy „prosument grupowy” nie są jeszcze w Polsce zdefiniowane ani od strony prawnej, ani od strony naukowej. Warto się nad nimi pochylić ze względu na możliwość rozwiązania z pomocą tego typu form działania szeregu problemów występujących na terenach wiejskich.

Szereg form działalności z zakresu ekonomii społecznej nie mogło dotychczas znaleźć zastosowania w energetyce. Pomimo olbrzymiego postępu w rozwoju technologii mikrogeneracji i technologii energetyki rozproszonej (rozsianej) ograniczenia te utrudniły rozwój energetyki zrównoważonej środowiskowo, energetyki obywatelskiej w formie akcjonariatu obywatelskiego czy spółdzielni energetycznych.

Rozwiązania takie są stosowane od dawna i praktykowane szeroko w UE (w Niemczech, Danii, Holandii, Austrii, Szwecji, Hiszpanii), a ostatnio rozwijane także Stanach Zjednoczonych i Kanadzie oraz Australii. Jednak w ciągu ostatnich 5 lat najbardziej dynamiczny rozwój spółdzielni energetycznych nastąpił w Niemczech, które dzięki wykorzystaniu postępu technologicznego, systemu wsparcia OZE w formie stałych cen FiT z dodatkowymi zachętami do auto-konsumpcji i innowacji społecznych w zakresie mikroinstalacji OZE stały się liderem tak energetyki prosumenckiej (istnieje tamże niemalże 2 mln lokalnych „prosumentów”), jak i spółdzielni energetycznych (ich liczba przekroczyła 1000).

Niemieckie spółdzielnie energetyczne [1] inwestują w energię odnawialną i są dochodowe (zysk netto wynosi około 4 %). Jeden udział średnio ma wartość ok. 714 euro. Najmniejsza spółdzielnia zainwestowała 80 tysięcy euro, a największa aż21 mln euro. Kapitał spółdzielni wynosił w 2012 roku ponad 260 mln euro, a liczba ich członków - 80 tysięcy [2]. Ważną kwestią jest również przyciągnięcie kapitału zewnętrznego, ponieważ sami prosumenci często posiadają jedynie cześć wkładu własnego. Dlatego należy stworzyć otoczenie inwestycyjne, w którym banki, samorządy lokalne (w formie ESCO [3]) też inwestorzy kapitałowi uznaliby inwestowanie w OZE w strukturze spółdzielni wraz z prosumentami grupowymi za atrakcyjny model biznesowy.

W Polsce coraz liczniej zgłaszane są tego typu inicjatywy rządowe, polityczne i społeczne. Jest to np. wprowadzona do Prawa energetycznego (‘2013) koncepcja prosumenta jako osoby fizycznej, czy np. idea wprowadzenia do prawa instytucji "prosumenta publicznego” dyskutowana przy okazji prac nad projektem ustawy o odnawialnych źródłach energii prGrafika - przyszłośćzez przedstawicieli nauki i parlamentarzystów [4] oraz aktywnych polityków [5].

Krajowa dyskusja nt. spółdzielni energetycznych jest w szczególności związana z wydzieleniem w istniejących regulacjach dotyczących OZE (Prawo energetyczne) i projektach regulacji (projekt ustawy o OZE) grupy mikroinstalacji OZE i małych instalacji OZE które mogą wchodzić w skład instalacji hybrydowych OZE, zintegrowanych systemów OZE, mikrosieci czy lokalnych grup bilansujących („energetyczny internet” w nomenklaturze Jeremy'ego Rofkina [6]). Choć w Polskim prawie jak dotychczas nie zdefiniowano pojęcia „prosumenta”, to powszechnie uznaje się, że jest to użytkownik mikroinstalacji OZE, który produkuje energię na własne potrzeby i sprzedaje nadwyżki. W Polsce rośnie zainteresowanie inwestycjami w mikroinstalacje OZE i taką formą udziału w rynku energii.

Ciekawy obraz sytuacji społecznej w tym obszarze w naszym kraju dają wyniki badania pt. „Postawy Polaków wobec małych, przydomowych odnawialnych źródeł energii”, które przeprowadzone zostało przez TNS OBOP na zlecenie Instytutu Energetyki Odnawialnej w marcu 2013 r. Ponad połowa obywateli w swoich gospodarstwach domowych najchętniej wykorzystywałaby energię pochodzącą z OZE. Najwięcej osób wyrażających gotowość zainwestowania w małe przydomowe źródła energii odnawialnej znajdowało się wśród: rolników (56%), osób młodych (57%), osób aktywnych zawodowo (53%; dla porównania – wśród osób nieaktywnych zawodowo odsetek ten wynosi 38%). Wyniki analiz pokazały, że w 2020 roku w Polsce w skali kraju (głównie na obszarach wiejskich) mogłoby istnieć 2,5 mln prosumentów, którzy umożliwiliby redukcję emisji w wysokości 18,8 mln CO2 (5,8% emisji ze spalania paliw kopalnych w Polsce w 2010r.). W perspektywie do 2020 roku powinno w efekcie powstać niemalże 53 tys. miejsc pracy (w szczególności na obszarach wiejskich, w tym 13,9 tys. przy instalacji urządzeń przez lokalne firmy).

Według GUS udział energii elektrycznej w zaspokojeniu potrzeb energetycznych gospodarstw rolnych w Polsce to ok. 6%. Jest to jednak niezwykle ważny składnik bilansu zużycia energii, gdyż wzrost kosztów zaopatrzenia w energię bardzo szybko przekłada się bezpośrednio na wzrost kosztów produkcji rolnej i cen żywności (wpływ na całą populację w kraju) oraz dochodowość i konkurencyjność gospodarstw rolnych, a zatem także możliwość utrzymania się i zatrzymania na obszarach wiejskich znacznej rzeszy mieszkańców (obecnie niemalże 40%), powstrzymania bezrobocia i presji migracyjnej (migracje do miast). Problem zaopatrzenia rolników w energię ma dwa wymiary. Po pierwsze, na obszarach wiejskich okresy wyłączeń dostaw energii są znacznie dłuższe niż w miastach (wykluczenie energetyczne). Po drugie, koszty energii (taryfy) dla odbiorców wiejskich są wyższe i rosną szybciej niż dla pozostałych odbiorców.

Problemem jest jednak to, że instalacje prosumenckie nie są jeszcze w pełni komercyjnym rozwiązaniem. Łączenie ich w ramach "spółdzielni energetycznych" pozwoliłoby na obniżenie wysokości nakładów inwestycyjnych poprzez lepsze warunki do organizacji przetargów na dostawę urządzeń i usług, na obniżenie kosztów eksploatacyjnych oraz na poprawę bilansowania produkcji energii w mikroinstalacjach z potrzebami ich użytkowników i zmniejszenie ew. oddziaływania na sieć.

W obszarze społecznym takie "wspólnotowe" rozwiązania przyczyniłyby się do większego zaangażowania mieszkańców w wytwarzanie energii poprzez ich udział własnościowy w projekcie, co w rezultacie doprowadziłoby do zmniejszenia nasilenia się konfliktów społecznych i protestów, które - szczególnie w przypadku większych inwestycji - często spowalniają lub wręcz uniemożliwiają ich realizację. Przykładem mogą być tu m.in. elektrownie wiatrowe czy biogazownie rolnicze [7].

Teoria spółdzielni energetycznych i szerzej energetyki obywatelskiej nie jest jeszcze w Polsce silnie rozwinięta, a od strony praktycznej jest jeszcze mało znana. Rozwój kolektywnego działania w sektorze OZE postulowany przez niektórych publicystów i polityków wymaga rozwinięcia zasad i teorii ekonomii społecznej w sektorze energetyki (dotychczas będącej domeną korporacji przemysłowych) i wdrożenia jej po raz pierwszy w Polsce, np. w formie spółdzielni rolniczych lub ekwiwalentnych rozwiązań, z wykorzystaniem najnowszych, ale już sprawdzonych, osiągnięć technicznych z obszaru energetyki odnawialnej i mikrogeneracji.

Tradycyjnie rozumiana ekonomia społeczna ma swoje źródła w XIX-wiecznej krytyce ówczesnego kapitalizmu i konkurencji wolnorynkowej, w których upatrywano przyczyn biedy i wyzysku robotników oraz rolników[8]. Najważniejszym przejawem ekonomii społecznej było wówczas zakładanie „zrzeszeń pracy”. Stanowiła wynik oddolnego organizowania się grup społecznych, które przejmowały odpowiedzialność za swój los, prowadząc działalność gospodarczą nastawioną nie na zysk, a na realizację celów społecznych. Związki zawodowe, spółdzielnie, domy ludowe i różne formy kooperatyw i organizacji samopomocowych pojawiały się w Europie Zachodnie [9]. Także w Polsce powstawały instytucje, będące podmiotami ekonomii społecznej: spółdzielnie spożywców i spółki mleczarskie, kółka rolnicze i zawodowe zrzeszenia spółdzielcze [10].Były to inicjatywy ważne dla utrzymania polskiej przedsiębiorczości.

Również obecnie ekonomię społeczną definiuje się przede wszystkim poprzez wskazanie podmiotów ekonomii społecznej, z których modelowym przykładem jest przedsiębiorstwo społeczne. European Network Research podaje kryteria ekonomiczne i społeczne pozwalające zidentyfikować przedsiębiorstwa społeczne (social entrepreneurship).

 

Do kryteriów ekonomicznych należą:

  1. prowadzenie w sposób względnie ciągły, regularny działalności w oparciu o instrumenty ekonomiczne;

  2. niezależność, suwerenność instytucji w stosunku do instytucji publicznych;

  3. ponoszenie ryzyka ekonomicznego

 

Kryteria społeczne podmiotów ekonomii społecznej takich, jak spółdzielnie, w tym energetyczne) to:

  1. wyraźna orientacja na społecznie użyteczny cel przedsięwzięcia (wymierne korzyści społeczne);

  2. oddolny, obywatelski charakter inicjatywy;

  3. specyficzny, możliwie demokratyczny system zarządzania;

  4. możliwie wspólnotowy charakter działania;

  5. ograniczona dystrybucja zysków.

 

Przedsiębiorstwa ekonomii społecznej uzupełniają luki na rynku (w szczególność np. na rynku zmonopolizowanym, jak to ma miejsce w energetyce) i niedobory usług świadczonych publicznie (za takie w polskim prawie uchodzą usługi świadczone przez spółki energetyczne) i swoją działalnością służą rozwojowi lokalnych społeczności. Działają one w różnych obszarach i w różnym stopniu uczestniczą w wymianie rynkowej. Jak każde przedsiębiorstwo, także przedsiębiorstwo społeczne może prowadzić działalność handlową i produkcyjną oraz świadczyć usługi na otwartym rynku. Obecne rosnące zainteresowanie ekonomią społeczną jest efektem trendów w polityce europejskiej (i amerykańskiej), które syntetycznie opisuje Lars Hulgård w swoim artykule Discourses of social enrepreneurship – variations of the same theme? [11]

W Polsce zainteresowanie pomyślaną na nowo ekonomią społeczną, wpisaną w transformację państwa opiekuńczego pojawiło się przede wszystkim jako efekt przystąpienia do Unii Europejskiej. Ma to ważne konsekwencje dla jej lokalnego rozwoju. Przejęliśmy „unijny” sposób myślenia o ekonomii społecznej i sposób sytuowania jej w kontekście rozwiązywania konkretnych problemów społecznych. Do tej pory jednak koncepcja ta nie była szerzej stosowana w energetyce. Państwo (ustawodawca) zaoferowało co prawda pomoc społeczną w postaci (niewielkich) dopłat do kosztów zaopatrzenia w energię elektryczną dla osób najgorzej sytuowanych (nowelizacja Prawa energetycznego z lipca 2013 roku), ale nie ma to nic wspólnego z ekonomią społeczną i jak dotychczas nie udało się stworzyć dogodnych ram prawnych do budowy i wykorzystania kapitału społecznego na rzecz oddolnej samoorganizacji jednostek i grup społecznych na rzecz zdecentralizowanego zaopatrzenia w energię. Choć Polska ma ustawę o działalności pożytku publicznego, to jednak różne formy aktywności gospodarczej organizacji pozarządowych, czyli właśnie ekonomia społeczna, nie doczekały się kompleksowej regulacji w postaci ustawy o przedsiębiorczości społecznej.

Niezwykłe, nowe możliwości w tym zakresie dają mikroinstalacje OZE oraz mikrosieci służące do „technicznej” ich integracji. Same rozwiązania techniczne, bez rozwiązań organizacyjnych, prawnych i adekwatnych rozwiązań społecznych nie pozwalają jednak na wykorzystanie potencjału technicznego oraz dostępnego potencjału odnawialnych zasobów energii. W tym obszarze obywatele Polski trafiają na bariery prawne, ekonomiczne i społeczne.

Bariery społeczne zostały wskazane między innymi w raporcie Polska 2030. Autorzy zauważają: „Jedynie co dziesiąty Polak ufa innym ludziom. Polaków dodatkowo charakteryzuje niska aktywność obywatelska. Prawie połowa Polaków wyraża niskie zainteresowanie troską o dobro wspólne” [12]. Idea rozwoju spółdzielni energetycznych, przynajmniej w pierwszej fazie powinna być wdrażana w grupach o dużym kapitale społecznym, a jednocześnie koncentrować się na zapewnieniu indywidualnej (także w sensie mikroekonomicznym) wartości dodanej (nagrody za współpracę), po to, aby realizować szersze cele społeczne.

Dotychczasowe rozwiązania i przykłady działań w zakresie ekonomii społecznej w Polsce nie zapewniały trwałości i samodzielności ekonomicznej przedsięwzięć. Często prowadziły do uzależnienia od dotacji (w obszarach niezwiązanych z sektorem energetycznym) lub do zależności od trwałej pomocy publicznej (w obszarach zwalczania problemu ubóstwa). Działania w odniesieniu do energetyki mają jak na warunki polskie charakter innowacyjny. Brakuje szerszych analiz teoretycznych i projektów demonstracyjnych. Żaden podobny przykład nie znalazł się np. w ostatniej edycji Atlasu dobrych praktyk ekonomii społecznej [13]. Istnieją już jednak znaczące doświadczenia zagraniczne w zakresie energetyki odnawialnej, które pozwalają postawić tezę, że obecnie koncepcje te dojrzały do systemowej aplikacji (nie tylko niszowej demonstracji) także w warunkach polskich. Rozwiązania tego typu stanowiłyby nowy, znaczący i niezwykle nośmy impuls dla rozwoju OZE w Polsce i dla rozwoju idei rozproszonej energetyki opartej na współpracy. Pozwoliłyby więc na uzyskanie znacznie większych korzyści niż OZE w modelu scentralizowanym.

W ramach projektu „Gospodarz z energią”, przeprowadzono sondę wśród osób odwiedzających stronę internetową projektu http://www.gospodarzzenergia.pl. Celem sondy było poznanie opinii nt. energetyki obywatelskiej na obszarach wiejskich (w tym także rolników, jako że portal jest głównie kierowany do tej grupy użytkowników). Wyniki sondy zostały opracowane na bazie 48 odpowiedzi, więc nie są w pełni reprezentatywne, choć obrazują pewne tendencje i potwierdzają postawione w projekcie tezy. Zadano pytania dotyczące preferencji modelu działalności kooperatywy energetyczne, roli w jakiej uczestnicy widzą siebie w spółdzielni oraz czynników motywujących do przystąpienia do spółdzielni.

 

 

Rys. 1. Modele energetyki obywatelskiej, z którymi najczęściej identyfikują się mieszkańcy obszarów wiejskich (opracowanie: IEO)

 

Mieszkańcy obszarów wiejskich widzą w kooperatywach energetycznych sposób na zaopatrzenie własnych gospodarstw w energię (49% odpowiedzi). W mniejszym stopniu zainteresowani są wymianą i sprzedażą nadwyżek energii między członkami spółdzielni (21% ankietowanych) oraz czerpaniem korzyści finansowych (dywidend) z tytułu sprzedaży zielonej energii na rynku (17% ankietowanych). Najmniej deklaracji dotyczyło wspólnych zakupów energii po niższych stawkach w ramach działania grupy zakupowej (tylko 11% ankietowanych).

 

 

 

 

Rys. 2. Role, w jakich uczestnicy sondy widzą swój udział w obywatelskiej inicjatywie energetycznej (opracowanie: IEO)

 

Ankietowani najczęściej wskazywali, że w ramach spółdzielni energetycznej podłączą własną instalację do wspólnej mikro-sieci (30 osób) oraz aktywnie włączą się w działalność kooperatywy podczas jej budowy i eksploatacji. Rzadziej uczestnicy sondy wskazywali chęć zapewnienia tylko wkładu finansowego do spółdzielni czy dzierżawy własnych gruntów i dachów pod budowę instalacji (21 i 20 osób).

 

 

 

 

Rys. 3. Motywy skłaniające do uczestnictwa w obywatelskiej inicjatywie energetycznej (opracowanie: IEO)

 

Większość ankietowanych za główny motyw skłaniający do przystąpienia do kooperatywy energetycznej uznało możliwość obniżenia kosztów zakupu energii (33 osoby) i uniezależnienie się od dostaw energii z sieci (29 osób). Mniejsza liczba ankietowanych kierowałaby się względami ochrony środowiska (26 osób) czy chęcią czerpania zysków z działalności spółdzielni (22 osoby). Tylko 7 osób wskazało za główny motyw fakt uczestniczenia w kooperatywie energetycznej swoich sąsiadów i znajomych.

Wyniki sondy uświadamiają, że przyszli polscy prosumenci najchętniej widzieliby w ramach kooperatywy energetycznej możliwość alternatywnego zaopatrzenia własnych gospodarstw domowych i rolnych w energię z mikroinstalacji OZE, które połączone byłyby z innymi uczestnikami spółdzielni w mikro-sieci energetyczne, co z kolei przyniosłoby korzyść w postaci niższych rachunków za energię lub całkowite uniezależnienie się od operatora sieci energetycznej. Z kolei znacznie mniej popularny modelem jest spółdzielnia, której celem jest przynoszenie dodatkowych (pasywnych) dochodów z tytułu sprzedaży energii, odsetek od zainwestowanych środków, dzierżawy gruntów czy części budynków.

Zdaniem Lutza Ribbego [14] Polska ma szanse, aby projekty spółdzielni energetycznych rozwijały się z pozytywnym skutkiem. Jednakże potrzebne tu są konkretne przepisy i działania w tym zakresie. W Niemczech zdecydowanie dużą rolę odegrała ustawa o promocji energii odnawialnej. Ułatwiła ona w dużym stopniu produkcję i sprzedaż energii elektrycznej do sieci. Polska wersja ustawy o OZE, która została zatwierdzona w dniu 08.04.2014 przez Radę Ministrów, w porównaniu z niemiecką wersją ustawy OZE, nie sprzyja rozwojowi produkcji energii odnawialnej przez zdecentralizowanych producentów w postaci energetyki prosumenckiej [15].

Mimo wszystko, w Polsce istnieje ogromny potencjał rozwojowy dla spółdzielni, czy spółek akcjonariatu obywatelskiego, np. w zakresie produkcji ciepła i energii elektrycznej na pokrycie własnych potrzeb i sprzedaż. Tu należy zauważyć, że przy okazji poprawiłaby się sytuacja wielu miast, a także mniejszych miejscowości w zakresie jakości powietrza. Właśnie poprzez działania takich spółdzielni można by zapobiec negatywnym skutkom spalania węgla w małych, zdecentralizowanych instalacjach ciepłowniczych.


Opracowanie:

Grzegorz Wiśniewski, gwisniewski@ieo.pl

Piotr Dziamski, pdziamski@ieo.pl

www.ieo.pl

 

Przypisy:

[1] Energy cooperatives -Results of a survey, DGRV, Berlin, 2013,http://www.dgrv.de/weben.nsf/272e312c8017e736c1256e31005cedff/41cb30f29102b88dc1257a1a00443010/$FILE/Study%20results%20survey%202013.pdf
[3] Przedsiębiorstwo usług energetycznych (ang. Energy Service Company, w skrócie ESCO lub ESCo) - zgodnie z dyrektywą 2006/32/WE z dnia 5 kwietnia 2006 r. w     sprawie efektywności końcowego wykorzystania energii i usług energetycznych to przedsiębiorstwo świadczące usługi energetyczne lub dostarczające innych środków poprawy efektywności energetycznej w zakładzie lub w pomieszczeniach użytkownika (źródło: Wikipedia).
[4] Henryk Cioch, prawnik, senator RP, profesor, pracownik naukowy KUL: „O potrzebie spółdzielni energetycznych: brakujące megawaty potrzebne Polsce można pozyskać od drobnych wytwórców energii”. W Polityce, 5-02-2014 r. http://wpolityce.pl/dzienniki/co-z-bezpieczenstwem-energetycznym-polski/73450-o-potrzebie-spoldzielni-energetycznych-brakujace-megawaty-potrzebne-polsce-mozna-pozyskac-od-drobnych-wytworcow-energii
[5] Waldemar Pawlak: Czas na spółdzielnie energetyczne. Biznes ALERT, 21-02-2014. http://biznesalert.pl/pawlak-czas-na-spoldzielnie-energetyczne
[6] JeremyRifkin: Trzecia rewolucja przemysłowa”. Wydawnictwo Sonia Draga, Warszawa 2012.
[7] IEO. 2014. Studium przypadku akceptacji społecznej i oceny ryzyka uciążliwości odorowej dla biogazowni rolniczych. http://www.chronmyklimat.pl/download.php?id=61
[8] Wokół ekonomii społecznej, pod red. naukową Macieja Frączaka, Jerzego Hausnera i Stanisława Mazura, Kraków 2012, s. 14, dostęp: http://www.ekonomiaspoleczna.pl/x/777863, s. 13.
[9] J.M. Kosmowska, Domy społeczne, Warszawa, 1921.
[10] Zob. Frączak Piotr, Szkic do historii ekonomii społecznej w Polsce, „Ekonomia społeczna teksty” nr 4/2006.
[11] Hulgård Lars, Discourses of social entrepreneurship – variations of the same theme?, WP no.10/01, EMES European Research Network 2010.
[12] Wyzwanie 10: wzrost kapitału społecznego Polski [w:] Polska 2030. Wyzwania rozwojowe, red. naukowa: Michał Boni, Warszawa 2009, s. 339.
[13] Atlas dobrych praktyk ekonomii społecznej, autorzy tekstów: J. Koral, M. Dubrowska, M. Przywara, rozdział „Finanse”: T. Zagrodzka, red. E. Rościszewska, A. Sikorska-Michalak, I. Kietlińska, portal dostępny on-line: altas.ekonomiaspoleczna.pl., dostęp 05.08.2012, współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.
[14] Prezydent Sustainable Development Observatory (SDO) w Europejskim Komitecie Społeczno-Ekonomicznym
[15] *W dniach 8-9 kwietnia 2014r. dr Lutz Ribbe, w ramach komisji powołanej przez Przewodniczącego Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego, przeprowadzał ocenę dotyczącą wdrożenia dyrektywy UE 2009/28/WE w sprawie odnawialnych źródeł energii w Polsce.
 
 
Zobacz pozostałe raporty
Wyszukiwarka
Kanał Youtube
 
Facebook
Zamknij

Ten serwis internetowy wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies m.in. do celów reklamowych i statystycznych. Mogą stosować je też współpracujące z nami firmy - m.in. reklamodawcy.

W przeglądarce internetowej, w której otwierasz nasz serwis możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies.

Korzystając z tego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies wyrażasz zgodę na ich używanie i zapisywanie w pamięci urządzenia. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.